fbpx

Z pewnością znasz filmik krążący po internecie, na którym ktoś myje swoją lustrzankę w misce z wodą i mydłem. Lepiej nie próbuj tego powtarzać, tylko dbaj o swój sprzęt regularnie, tak jakby miał starczyć ci na całe życie.

Po pierwsze: szanuj!

Nie rzucaj nim w trawę, nie przenoś w plecaku z okruszkami po kanapkach, nie dawaj do zabawy dzieciom, to z pewnością skończy się źle. Postaraj się obchodzić się z nim ,,jak z jajkiem”. Jeśli nie używasz aparatu – trzymaj go w futerale bądź pozostaw w zamkniętej szafce, tak aby kurz nie mógł się tam dostać. Jeżeli jesteś w plenerze, a właśnie pada deszcz ukryj swój sprzęt pod folią, lub w innym stosownym miejscu. Natomiast jeśli słyszysz, że w twoim aparacie coś trzeszczy, stuka, nie działa jak najszybciej udaj się do naprawy. Czasem może to spowodować kolejne zniszczenia, nie kłamię. Dzięki takiemu specjalnemu traktowaniu przedłużysz żywotność swojego aparatu nawet o kilka lat.

Po drugie: ,,diabeł tkwi w szczegółach”. Jeśli długo nie korzystasz z swojego sprzętu powinieneś wyjąć z niego baterię. Natomiast ogrzewanie jej swoim oddechem podczas pracy w minusowych temperaturach, może doprowadzić do zagłady. Pamiętaj także, że jeśli aparat przynosisz do domu z zimnego miejsca, to warto zadbać o to, aby powoli wyrównał temperaturę np. pozostawiając go w futerale, torbie czy plecaku, w której był na zewnątrz.

Co zrobić, gdy jest już po fakcie?

Przemoczenie. Przyda się tu patent z ryżem, choć mimo wszystko bardziej polecam żel krzemionkowy (łatwo dostępny w internecie). Wyjmij baterię oraz kartę pamięci i umieść go tam na cały dzień, niech woda się wchłonie. Pamiętaj tylko, że ten sposób nie zawsze działa, czasem zniszczenia są zbyt duże.

Kurz. Nie chodzi mi o taki pokrywający aparat z zewnątrz. Chyba każdy wie, że w takiej sytuacji należy przetrzeć go szmatką (ciemne plamki występujące na zdjęciach, to właśnie jest ten uporczywy kurz). Są dwa miejsca w których może się znajdować: matryca lub szkło obiektywu. W pierwszym przypadku może być bardzo trudno lub łatwo go usunąć. Jeśli jesteś szczęśliwym posiadaczem lustrzanki, to wystarczy, że zaopatrzysz się w gruszkę gumową. Najpierw otwórz migawkę i skieruj aparat ekranem do góry. Następnie podmuchaj gruszką w komorę lustra, po czym w odległości centymetra bądź dwóch oczyść matrycę i gotowe!

Jeśli brzmi to dla ciebie strasznie, lub jesteś posiadaczem bezlusterkowca, to niestety musisz oddać aparat do serwisu. Koszty wahają się w okolicach stu złotych.

Bywa, że to w obiektywnie znajdzie się jakiś nieszczęsny pyłek, wtedy nie ma innej opcji- trzeba przynieść obiektyw do naprawy. Ale spokojnie, nie jest to bardzo kosztowne.

Piasek – Jeśli sprzęt wylądował w piasku, to nie musisz panikować. Oczyść go z zewnątrz za pomocą puszystego pędzla (np. takiego do makijażu). Gniazdka oczyść odkurzaczem, a w miejscach, z których ziarenka nie chcą się wydostać użyj sprężonego powietrza (np. do czyszczenia klawiatury komputera).

Podsumowując – najważniejsza jest profilaktyka. Lepiej zapobiec zniszczeniom niż wydawać pieniądze na naprawę.

Sprawdź także:
1. 10 sposobów na piękne zdjęcia z wakacji
2. Prezent ze zdjęć – 10 pomysłów
3. 10 pomysłów na oryginalny plener ślubny