fbpx
Jak rozmyć tło na zdjęciu, czyli przysłona i jej tajemnice

Jak rozmyć tło na zdjęciu, czyli przysłona i jej tajemnice

… przysłona i jej tajemnice

Czymże jest ta tajemnicza przysłona? Słyszeliście kiedyś takie określenie?

Przysłona to część obiektywu, która ma wpływ na to, ile światła dotrze do aparatu. Zbudowana jest z kilku „listków”, które zachodząc na siebie, powodują zasłonięcie części otworu w obiektywie.

Przesłona działa trochę na zasadzie ludzkiego oka – gdy w otoczeniu występuje niewielka ilość światła, powiększamy otwór (zmniejszamy wartość przysłony na przykład do f/2,8), by matryca mogła złapać więcej światła. Gdy natomiast światła jest dużo, zmniejszamy otwór (na przykład do f/14), powodując ograniczenie ilości światła rejestrowanego przez aparat.

Poniższa ilustracja pozwala na zrozumienie całego procesu. Mała liczba przysłony (f/2,8) oznacza, że listki przysłony tylko nieznacznie zasłaniają otwór. Duża przysłona (f/16) to zdecydowanie mniejsza „dziura”.

Ale jak to się ma do zdjęć? Czy tylko o warunki oświetleniowe tu chodzi?

Otóż nie! To, na jaką wartość przysłony zdecydujemy się podczas wykonywania zdjęć będzie miało duży wpływ na tak zwaną głębię ostrości. To znaczy na to, jak duża część fotografii pozostanie ostra.

Przysłona

 

Zerknijcie na poniższe przykłady:

Fotografia nr 1 i 2 zostały wykonane przy użyciu niskich wartości przysłony. Fotografia nr 3 już na nieco wyższej (f/7,1). Czy widzicie różnicę? Na pierwszych dwóch ujęciach ostre są jedynie niewielkie części zdjęcia. Na fotografii nr 1 ostra jest tylko dziewczynka, natomiast ogrodzenie przed nią i za nią są już poza strefą ostrości.

 

 

 

Mała głębia ostrości

fot. 1

Mała głębia ostrości (2)

fot. 2 (f/2,2, ISO 160, czas 1/160, ogniskowa 100 mm)

Fot. 3 (f/7,1, czas naświetlania 1/250, ISO 400, ogniskowa 50 mm)

 

Podobnie sprawa wygląda na fotografii nr 2 – tu ostrość została wycelowana na oczy modelki. Zwróćcie uwagę, że przy tak niskiej wartości przysłony nawet dłoń (która przecież znajduje się dość blisko twarzy), pozostaje nieostra. Na tym ujęciu widać także tło, które całkowicie zlało się w jednolitą plamę.

Taki zabieg pozwala na podkreślenie wagi fotografowanej osoby lub przedmiotu i na skierowanie na nią uwagi odbiorcy. Dlatego właśnie niskie wartości przysłony wykorzystywane są w fotografii portretowej.

Potrzeba wprawy

Trzeba tu jednak nieco wprawy, by uzyskać ostre zdjęcia. Przy niskiej wartości przesłony nawet niewielkie poruszenie się aparatu lub fotografowanego obiektu/osoby spowoduje, że całe zdjęcie, a nie tylko tło, będą nieostre (a tego nie chcemy!).

Wyższe wartości przesłony mają swoje zastosowanie w ujęciach reportażowych lub krajobrazowych. Ideą jest wówczas, by na fotografii pokazać jak najwięcej szczegółów. Fotografia nr 3 przedstawia huśtające się dzieci. Celowo została użyta wyższa wartość przysłony (f/7,1), dzięki czemu udało się wykonać dość dynamiczne ujęcie, nie gubiąc przy tym szczegółów ubrania i otoczenia modelek.

To, jakiej wartość przesłony użyjemy, będzie miało też wpływ na dobór kolejnych parametrów. Mam tu na myśli czas naświetlania oraz ISO. Zwiększając wartość przysłony (zmniejszając tym samym wielkość otworu, przez które światło dociera do matrycy), spowodujemy, że zdjęcie będzie niedoświetlone. By temu zaradzić, trzeba skorygować jeden z dwóch pozostałych czynników mających wpływ na ekspozycję (właściwe naświetlenie fotografii), to jest czas lub ISO. Czyli – jeśli do matrycy, przy przymkniętej przysłonie dociera zbyt mało światła, należy:

a) wydłużyć czas naświetlania

b) zwiększyć czułość (ISO).

Zależności pomiędzy tymi trzema czynnikami i ich wpływ na ustawianie poprawnej ekspozycji omówię w kolejnych wpisach. Zrozumienie wzajemnego oddziaływania przysłony, czasu naświetlania i ISO jest niezmiernie ważne dla stworzenia poprawnie naświetlonych kadrów.

Jak ludzkie oko

Jak wspomniałam na początku, przysłona działa podobnie jak ludzkie oko – gdy wielkość otworu jest duża, aparat rejestruje większą ilość światła. By nie prześwietlić ujęcia, trzeba będzie skorygować czas lub wartość ISO. Ale o tych zależnościach opowiem w kolejnych wpisach.

Tymczasem łapcie za swoje aparaty i wykonajcie serię podobnych zdjęć, jednak z użyciem innej wartości przysłony. Zwróćcie uwagę na to, jak zmienia się otrzymany obraz.

Do tego ćwiczenia najlepiej będzie ustawić aparat w tryb manualny lub z preselekcją przysłony (w zależności od producenta aparatu A lub Av). Fotografujcie, zmieniając wartości przysłony – połóżcie przed sobą przedmiot i postarajcie się zrobić co najmniej dwa zdjęcia – pierwsze wykonajcie z jak najniższą wartością przysłony (na przykład f/3,5), kolejne z jak najwyższą (f/14). A teraz przyjrzyjcie się otrzymanym obrazo – czy widzicie różnicę?

Koniecznie dajcie znać jak Wam poszło!

Balans bieli, czyli dlaczego białe nie jest na zdjęciu białe?

Balans bieli, czyli dlaczego białe nie jest na zdjęciu białe?

Ludzkie oko jest wspaniałym narzędziem, które potrafi prawidłowo ocenić barwy w różnych warunkach oświetleniowych. Biała kartka będzie dla nas biała zarówno oświetlona świetlówką, jak i w świetle zachodzącego słońca. Aparaty fotograficzne jednak nie są tak samo mądre. Widzą światło o takim zabarwieniu, jakie faktycznie występuje w danych warunkach. By móc sprawować kontrolę nad kolorystyką fotografii, trzeba wiedzieć czym jest balans bieli.

Barwy ciepła i zimna

Tak najprościej barwę światłą możemy podzielić na ciepłą i zimną. Odcienie zimne/chłodne to takie, które mają zabarwienie niebieskie. Takie oświetlenie występuje w pochmurny dzień lub zimą, gdy niebo wolne jest od chmur, a także w pomieszczeniach oświetlonych świetlówkami. Ciepła barwa ma w sobie więcej koloru pomarańczowego. Oświetlenie o zabarwieniu ciepłym spotkasz podczas zachodu słońca lub w pomieszczeniu oświetlonym żarówką albo płomieniem świeczki.

Jako punkt odniesienia dla bieli przyjmuje się światło słoneczne w południe.

Właściwe parametry balans bieli

No dobrze, ale jak właściwie dobrać parametry? Dzisiaj nawet najprostsze aparaty cyfrowe posiadają możliwość wyboru balansu bieli spośród co najmniej kilku:

– światło dzienne;

– pochmurny dzień;

–  świetlówka;

– światło żarowe.

Jest też tryb automatyczny, w którym aparat sam dobiera odpowiednie ustawienia. Tryb automatyczny czasem się sprawdza, a czasem niestety nie. W konsekwencji niewłaściwie dobranych wartości fotografie wykonywane wieczorem we wnętrzu są bardzo pomarańczowe i adekwatnie – śnieg na zdjęciach w zimie będzie niebieski.

automatyczny-balans-bieli

automatyczny balans bieli

balans bieli – światło dzienne

balans bieli – miejsca ocienione

Balans bieli - światło żarówek (3200 K)

Balans bieli – światło żarówek

Powyższe ujęcia zostały wykonane w tych samych warunkach oświetleniowych, jednak przy użyciu innych ustawień balansu bieli.

Od góry: zdjęcie pierwsze zostało wykonane przy automatycznym balansie bieli, kolejnej – światło dzienne (5200 Kelvinów); trzecie z kolei – miejsca ocienione (około 7000 K); ostatnie – światło żarówek (3200 K).

Ręczne ustawienia balansu bieli

Jeśli aparat nie radzi sobie z właściwą oceną światła, z jakim ma do czynienia, należy mu w tym pomóc, ręcznie wybierając z menu ustawienia balansu bieli. Oprócz wyboru jednego z predefiniowanych ustawień możesz samodzielnie wpisać liczbę Kelvinów. Myślę jednak, że to opcja dla zaawansowanych użytkowników – na tym etapie można spokojnie wypróbować któreś z zaproponowanych ustawień aparatu.

Kiedy nie przejmować się balansem bieli?

Jedynym przypadkiem, w którym możesz ustawić balans bieli na automatyczny i nie przejmować się ewentualnymi nietrafionymi decyzjami aparatu jest sytuacja, w której zapisujesz zdjęcia w formacie RAW. Pliki RAW zapisują dużo więcej informacji i pozwalają na właściwe dopasowanie kolorystyki zdjęcia już bezpośrednio w programie graficznym. Warunkiem jest jednak, że wiesz, jak obsłużyć program graficzny, pozwalający na taką korekcję.