fbpx
Chłopak na opak, czyli o tym, jak zachęcić faceta do wspólnych zdjęć

Chłopak na opak, czyli o tym, jak zachęcić faceta do wspólnych zdjęć

To oczywiście nie jest reguła, ale z moich studyjnych obserwacji wynika, że potrzeba, by znaleźć się na fotografii (albo przynajmniej z niej nie uciekać) jest domeną kobiet. Zdecydowana większość mężczyzn, którzy docierają na sesje zdjęciowe to partnerzy, którzy zostali sugestywnie poproszeni o wspólne zdjęcie przez swoje panie. I bronią się w pierwszych słowach, stawiając bezpieczną dla siebie granicę i mówią „Ja źle wychodzę na zdjęciach”. A skoro mamy już ustaloną dolną granicę oczekiwań, co może pójść nie tak? 😊 Jak zachęcić faceta do wspólnych zdjęć – oto subiektywny poradnik napisany przez fotografa – babę.

Z czego to może wynikać?

Być może z przekonania, że kobiety to tak zwana płeć piękna. A mężczyźni… no wiadomo 😊 Kolejną przyczyną może być stopień radzenia sobie z własną cielesnością i akceptowanie siebie w pełni. Może utarło się, że kobieta włoży luźniejszą kieckę, ułoży włosy i dobierze makijaż – i już łatwiej zaakceptować się na zdjęciu. A mężczyzna? Ani w kieckę nie wskoczy, ani nie da sobie przypudrować nosa, ani też z włosami nie ma co zrobić.

I  tak z uśmiechem, choć zachowawczym, pozują dzielnie i towarzyszą swoim pięknym drugim połówkom. A finalnie, z wielkim uczuciem ulgi stwierdzają na koniec sesji zdjęciowej, że wcale nie było tak źle 😊

Najmilsza jednak chwila przychodzi, gdy znane są już efekty studyjnych zmagań. Wówczas okazuje się, że faktycznie źle nie było. Ba! Nawet na kilku zdjęciach sami się sobie podobają. Ale oczywiście – nie tak bardzo, jak podoba się im na zdjęciach (i w rzeczywistości) towarzyszka.

Chciałabym dzisiaj nieco odczarować taką niechęć panów do pojawiania się przed kamerą czy aparatem. Bo Drodzy Panowie, jesteście ważną częścią waszych wspaniałych rodzin, niejednokrotnie opoką i bohaterami w jednej osobie. I jak tu pogodzić się myślą, że na wspólnych zdjęciach nagle Was zabraknie? No tak się nie godzi!

las, para, selfie
plaża, jesień, zdjęcia pary

Ponieważ przed nami Dzień Chłopaka, czyli święto każdego bohatera domu, może uda Ci się namówić  Go na kilka wspólnych zdjęć?  Może powodem do stworzenia takich kadrów będzie wspólna randka, czy choćby niedzielny spacer? Tak – myślę, że zdjęcie wykonane wśród przyrody będzie dla Was obojga fajną przygodą. I być może jej efektem będzie choć jeden udany (bez skrzywionej miny) portret, do którego będzie można wzdychać przez kolejne lata? 😊

Wasze wspólne zdjęcie może ozdobić ściany, zagościć w ramce na komodzie lub zostać wydrukowane na poduszce. Tak, możliwości jest wiele. A jeśli nie na widoku, możesz mieć je z swoim portfelu.

Jak zachęcić faceta do wspólnych zdjęć?

Możesz zadziałać jak z dużym dzieckiem – możesz mu coś obiecać. Tu katalog możliwości  jest bardzo zasobny – może to być coś materialnego (ulubione danie na obiad albo obejrzany w spokoju mecz) albo (jeśli metoda grzeczna nie zadziała), wziąć Go na litość 😊

Myślę, że słowa „Skarbie, bardzo mi na tym zależy” nie pozostawią już pola do odmowy.

kolaż, zdjęcia pary, jak zachęcić faceta do wspólnych zdjęć

A jak się zabrać do wykonania takich zdjęć?

Najpierw zaplanuj miejsce sesji. Ta decyzja będzie miała wpływ na to, co na siebie włożycie. Jak wspomniałam, o lepszy nastrój (i strój także) może przyprawić wspólna randka (na taką każdy ubiera się nieco staranniej niż na wieczorne polegiwanie na kanapie). A co za tym idzie, łatwiej wyglądać na zdjęciach dobrze w koszuli niż ulubionych dresach.

Po drugie komplementuj ile wlezie. Każdy lubi, gdy się nieco połechce jego ego. Ale uwaga, rób to z wyczuciem – mężczyzna musi się poczuć dobrze, a jeśli przegniesz z ilością tysiąca komplementów na minutę, zacznie być podejrzliwy.

Znajdź miejsce, w którym nie będzie wielu osób. Najoptymalniej, jeśli będziecie wyłącznie Wy – w ten sposób zdecydowanie łatwiej się rozluźnić i pokusić się na odrobinę szaleństwa.

A teraz technicznie – jak się zabrać za wykonanie wspólnego zdjęcia? Możesz postawić na klasyczne selfie, podczas którego oboje szczerzycie się do aparatu trzymanego w dłoni. Tu mały TIP: aparat trzymany powyżej linii oczu spowoduje, że na zdjęciu największe będą Wasze twarze. Jeśli więc luby, albo Ty nie najlepiej czujecie się z własnymi ciałami – taka perspektywa nieco je optycznie pomniejszy.

Sposób drugi – możecie posłużyć się statywem (nawet takim kompaktowym, niewielkim) i postawić na zdjęcie z samowyzwalaczem. Ta druga technika pozwala na oddalenie się od aparatu czy smartfonu i stworzenie zaplanowanych, ustawionych fotografii całej sylwetki. Możecie więc śmiało zapozować, przytulić się lub zatańczyć i mieć przy tym ręce wolne. I absolutnie nie musicie patrzeć w oko kamery. Nawet wolałabym, żebyście korzystając z okazji popatrzyli sobie głęboko w oczy… 😉

jak zachęcić faceta do wspólnych zdjęć

A jeśli pozowanie to nie Wasza bajka, zawsze możecie przed (albo nawet w trakcie sesji) zasięgnąć rady wujka Google. Wpisz do wyszukiwania obrazem „sesja pary” i spróbuj powielić jedną z póz.

Ta baza pomysłów z przymrużeniem oka powstała po to, by uświadomić Wam, że zdjęcia pozostaną z Wami już na zawsze. I że dzisiejszy dzień nie wróci już nigdy więcej. Łapcie więc wspólne chwile, zapisujcie je w pamięci i na kartach Waszych albumów, bo za kilka lat do tych właśnie chwil będziecie wracali z uśmiechem na twarzach.

Amen!